WYSPA SAONA – TAK WYGLĄDA RAJ!

Do tej wycieczki byłam nastawiona dość sceptycznie. W końcu Dominikana jest wyspą, a ja chcę wydać kolejne pieniądze na to żeby znaleźć się na następnej wyspie? Mimo wszystko ciekawość zwyciężyła i chwała jej! Teraz wiem, jak bardzo byśmy żałowali nie płynąc na Saonę. Nasza hotelowa plaża była naprawdę piękna, długa i szeroka, ale położona nad Oceanem Atlantyckim, Saona zaś znajduje się na Morzu Karaibskim. Nigdy nie widziałam tak pięknej plaży i takiej wody… Myślę, że nie tylko mnie, ale większości turystom nie udało się ukryć zachwytu podpływając do brzegu wyspy.

Skorzystaliśmy z usług polskiego biura podróży na Dominikanie Rico Travel. We wczesnych godzinach porannych zostaliśmy odebrani z hotelowej recepcji i ruszyliśmy w stronę miasteczka Altos de Chavon, które swoją architekturą przypominało mi nieco Nessebar w Bułgarii. Altos de Chavon to wioska artystów, których prace można zakupić w licznych miejscowych sklepikach i galeriach.

Następnie udaliśmy się do miejscowości Bayahibe, skąd szybką łodzią motorową wyruszyliśmy na rejs po Morzu Karaibskim. Pierwszym przystankiem było Piscina Natural, czyli naturalny basen Morza Karaibskiego, gdzie po raz pierwszy w życiu mogliśmy zobaczyć rozgwiazdy w ich naturalnym środowisku. Krążyły słuchy, że rozgwiazdy nie są prawdziwe i to tylko taki chwyt marketingowy żeby sprzedać wycieczkę. Jeśli kogoś to spotkało, to naprawdę bardzo mi przykro, nas rozgwiazdy ‚złapały’ tymi malutkimi nóżkami, stąd wiemy, że te, które spotkaliśmy na pewno były żywe. Powiem Wam tylko, że cała ta sytuacja, ta przezroczysta woda, biały piasek pod stopami i rozgwiazdy sprawiły, że po prostu mnie zamurowało. To naprawdę niesamowite, że natura stworzyła coś tak pięknego.

Po kilku cuba libre i santo libre, w towarzystwie lokalnej muzyki dopłynęliśmy do cudownej Saony. Wyspy jak z pocztówki. Plaża Abanico uznawana jest za jedną z najpiękniejszych plaż na świecie. To właśnie tutaj kręcono wiele spotów reklamowych. Powyginane palmy, biały piasek i turkusowa woda, trudno nie westchnąć z zachwytu. Zresztą, zobaczcie sami!

 

Miało być więcej zdjęć, ale się okazało, że na większości eksponuję swoje niezbyt szczupłe ciało także wspaniałomyślnie postanowiłam Wam tego oszczędzić. Niech zostaną w prywatnym albumie 😉

 

 

Zobacz wszystkie posty dotyczące Projektu ślub i  nie przegap kolejnych!

Zrób mi tę przyjemność i zaobserwuj mnie na Facebooku i Instagramie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *