MAM JUŻ ROK! + PRZEPIS NA AUSTRALIJSKĄ PAVLOVĄ

W tym ferworze ślubnych przygotowań całkiem zapomniałam o tym, że jestem z Wami już rok! 🙂 To właśnie pod koniec czerwca napisałam swój pierwszy post.

Początki były trudne. Nie wiedziałam dokładnie w jakim kierunku chcę pójść. Wiedziałam tylko, że chcę robić coś ciekawego i kreatywnego, a nie tylko chodzić do pracy i z niej wracać. Mam za wiele pomysłów, aby zostać z nimi sama, dlaczego ktoś miałby z nich nie skorzystać?

Od początku wiedziałam, że blog będzie rozwijał się razem ze mną. Moją największą pasją było i jest nadal gotowanie, dlatego też takich wpisów znajdziecie u mnie najwięcej, ale okazało się również, że lubię robić zdjęcia! Kupiłam lustrzankę i blogowanie stało się dla mnie bardziej atrakcyjne. Zdjęcia są wyraźne, jasne, a kolory bardziej nasycone. Zdarza mi się zaliczyć jakąś zdjęciową wpadkę, co przeważnie jest spowodowane złym światłem, jednak ciągle pracuję nad tym, aby takich zdjęć nie było.

Od stycznia pojawiły się nowe posty z kategorii „Projekt: Ślub!”, co spowodowało duży ruch na blogu. Bardzo się cieszę, że towarzyszycie mi podczas moich przygotowań do ślubu i jednocześnie, że jestem dla Was inspiracją <3 Co będzie dalej? Na pewno nadal dużo postów kulinarnych i ślubnych, ale szykuję również coś extra. A co? Musicie czekać do września, będzie się działo 😉

Tymczasem zostawiam Was z moją urodzinową Pavlovą, w wersji klasycznej, czyli ze świeżymi owocami. Chrupiąca z zewnątrz, ciągnąca się w środku, czyli taka, jaką lubię najbardziej. W końcu to urodziny MOJEGO bloga, czyż nie? Smacznego!

Beza:

6 białek w temperaturze pokojowej

szczypta soli

350 g drobnego cukru

1 łyżeczka soku z cytryny

1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

Dodatkowo: 

300 ml kremówki 36%

świeże owoce ( u mnie truskawki, borówki, kiwi, banan)

 

Piekarnik rozgrzać do 180°C. Papier do pieczenia ułożyć na płaskiej blaszce i narysować na nim okrąg o średnicy 24 cm. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Cały czas ubijając łyżka po łyżce dodawać cukier aż do powstania sztywnej, błyszczącej piany. Dodać sok z cytryny oraz mąkę ziemniaczaną i ponownie zmiksować.

Masę bezową wyłożyć na zaznaczony na papierze okrąg, boki wyrównać łyżką ku górze.

Wstawić do nagrzanego piekarnika. Po 5 minutach zmniejszyć temperaturę do 140°C i piec przez 90 min. Upieczoną bezę studzić w uchylonym piekarniku, można zostawić na noc.

Owoce pokroić (jeśli używacie bananów, należy je skropić sokiem z cytryny żeby nie sczerniały), kremówkę ubić na sztywną pianę.

Wystudzoną bezę przełożyć na paterę, na wierzchu rozsmarować bitą śmietanę i ułożyć owoce.

 

Spodobał Ci się ten wpis? Bądź na bieżąco z nowymi postami i obserwuj mnie na Facebooku i Instagramie 🙂

6 przemyśleń nt. „MAM JUŻ ROK! + PRZEPIS NA AUSTRALIJSKĄ PAVLOVĄ

  1. na sam widok tej bezy mam ślinotok 😛 i też mam ochotę taką upiec
    a miałam nie jeść słodyczy :/ no, ale skoro takie święto, to grzechem jest odmówić 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *