Będziemy mieli dziecko!

Kiedyś myślałam, że osoby decydujące się na powiększenie rodziny nie są do końca poczytalne. W końcu stworzenie nowego człowieka to ogromna odpowiedzialność. O ile o sobie samym, w tym wieku wiemy już wszystko, to co wiemy o tym, czego potrzebuje taki maluch? Owszem, w pierwszych miesiącach życia potrzebuje bliskości, suchej pieluchy i pełnego brzuszka, ale co, jeśli zachoruje? Sobie zaserwujemy pierwszy z brzegu specyfik, który zaproponuje farmaceuta, a takiemu maleństwu?

Takich myśli i obaw miałam wiele, dopóki na mojej drodze nie pojawił się odpowiedni człowiek, przy którym, po raz pierwszy w życiu pomyślałam, że tak, mogłabym zostać mamą, a on mógłby być super tatą. Miliony osób na całym świecie mają dzieci, więc dlaczego nie my? Dlaczego nie mielibyśmy sobie z czymś nie poradzić? Kochamy się, obydwoje mamy pracę, mamy gdzie mieszkać, bliscy nam kibicują, to czego nam więcej potrzeba? Tylko dziecka, ale… miałam przecież plany.

O ile u innych par zupełnie nie przeszkadza mi życie na tzw. „kocią łapę”, o tyle ja, wolałam wszystko uporządkować. Najpierw miał być ślub, dopiero potem dziecko. I wiecie co? Bardzo się cieszę, że tak postąpiliśmy. Po pierwsze, był to dla nas bardzo ważny sakrament, a po drugie miałam taki ślub jaki chciałam, z tymi wszystkimi różnego rodzaju ślubnymi gadżetami i wymysłami, na które potrafi wpaść tylko kobieta (fotorelację z naszego ślubu znajdziecie TUTAJ). Znam siebie i doskonale wiem, że gdyby zabrakło tego w moim życiu byłabym po prostu nieszczęśliwa i prędzej, czy później miała do siebie żal, że postąpiłam tak, a nie inaczej.

Mam nadzieję, że żadne z Was, które śledziło „Projekt:ślub” nie czuje się w tym momencie oszukane. Wyjście za mąż było i jest dla mnie bardzo ważne, ale by to jedynie wstęp do realizacji głównego celu, którym było zajście w ciążę i to możliwie jak najszybciej po ślubie. I udało się! Udało się za pierwszym razem, za co jesteśmy losowi ogromnie wdzięczni. I tak, niemalże 9 miesięcy po ślubie przywitamy na świecie nasze pierwsze dziecko. Upragnionego i wyczekanego maluszka. W dalszym ciągu jest to dla nas niezwykle ekscytujące i niesamowite… Noszę pod sercem małego „Ktosia”, owoc naszej miłości <3

W związku z tym, na blogu powstaje nowa kategoria „O matko!”, do której będę wrzucać wszystkie posty dotyczące ciąży, a później macierzyństwa. Jeśli są wśród Was mamy, to napiszcie mi proszę w komentarzu, o czym chciałybyście przeczytać, a może mogłybyście dać mi jakąś radę? Jestem otwarta na wszystkie sugestie 🙂

 

Spodobał Ci się ten wpis?

Zrób mi tę przyjemność i zaobserwuj mnie na Facebooku i Instagramie 🙂

 

 

 

3 przemyślenia nt. „Będziemy mieli dziecko!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *