ZA CO KOCHAM GÓRY

Powiem zupełnie szczerze: pięć dni pracy chętnie zamieniłabym na cztery. W piątek dosłownie już padam na twarz i chyba tylko jakaś tajemnicza siła powstrzymuje mnie żeby nie położyć się na biurku i tak zostać do poniedziałku. Położyć mogę się oczywiście w domu i to w moim wygodnym, wielkim łóżku, ale przecież prawie słyszę jak z łazienki wzywa mnie wysypujące się z kosza pranie z całego tygodnia. W dodatku, jeśli już nie w chwili, gdy przekraczam próg domu to chwilę później, szanowny narzeczony zapyta : „to co dzisiaj jemy na kolację?”. Bo przecież o niczym innym nie myślę w piątkowy wieczór jak o tym żeby stanąć przy garach i pichcić. Szkoda, że nie mamy jakiegoś baru pod domem, bo najchętniej założyłabym mu tam kartę stałego klienta i chociaż to miała z głowy.

Kiedy już naprawdę mam wszystkiego dość i chcę odpocząć choć na chwilę wybieram wycieczkę w góry. Cisza, spokój, czyste powietrze i zapierające dech w piersiach widoki, czego chcieć więcej?
Dość zrzędzenia, oglądajcie 😉

Bądź na bieżąco z moimi postami i obserwuj mnie na Facebooku i Instagramie 🙂

Jedno przemyślenie nt. „ZA CO KOCHAM GÓRY

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *