KOSMETYKI NATURALNE DO PIELĘGNACJI CIAŁA – MOJA ZŁOTA SIÓDEMKA

Po kosmetyki naturalne zaczęłam sięgać dość nieświadomie. Skusiły mnie te wszystkie proste opakowania i przepiękne zapachy. Nie są to jednak jedyne plusy stosowania naturalnej pielęgnacji. Składniki kosmetyków naturalnych są wolne od zanieczyszczeń, mogących zagrażać naszemu zdrowiu, w związku z czym prawdopodobieństwo wystąpienia alergii jest więc dużo mniejsze, niż w przypadku kosmetyków tradycyjnych.

Olejków, balsamów, kremów, żeli i maseł przetestowałam naprawdę sporo, ale do dzisiejszego posta wybrałam te, które skradły moje serce i do których stale wracam. Mam bardzo suchą skórę, więc wszystkie zaprezentowane produkty mają działanie odżywcze i nawilżające.

 

Olejek pod prysznic Yves Rocher, pianka do mycia ciała Organique i peeling cukrowy Harmonique

Żeli od Yves Rocher używam od dobrych kilku lat. Olejki z nowej linii Plaisirs Nature zachwyciły mnie przede wszystkim konsystencją, która w kontakcie z wodą zmienia się w aksamitną pianę. Skóra po kąpieli staje się miękka, odżywiona i delikatnie pachnąca.

Drugim produktem do mycia ciała, który stosuję naprzemiennie z żelami od Yves Rocher są pianki Organique. Uwielbiam tę niesamowitą konsystencję w postaci musu i oszałamiający zapach, który długo utrzymuje się na skórze.

Pelling cukrowy od Harmonique to moje największe odkrycie tego lata i myślę, że w końcu znalazłam swój ideał. Moje ciało jest po nim gładkie, dobrze nawilżone i odżywione. Dzięki bogatej konsystencji i dodatkom olejków na skórze pozostaje delikatna, tłusta warstewka, co ja akurat bardzo lubię 🙂

 

Masło do ciała The Body Shop i krem do stóp Kafe Krasoty

Wybór maseł do ciała TBS jest przeogromny, wypróbowałam już chyba wszystkie 🙂 Cenię je sobie przede wszystkim za bogatą konsystencję – długotrwale nawilżają skórę. Jeśli nałożę masło na nogi wieczorem to jeszcze rano czuję nawilżenie. Aktualnie używam masła o zapachu grejpfrutowym i uważam, że był to dobry wybór na lato. Nie spotkałam jeszcze na rynku kosmetyku, który pachniałby tak intensywnie – jak świeżo wyciśnięty sok z grejpfruta 🙂

Krem do stóp od Kafe Krasoty dostałam w ostatnim Chillboxie i myślę, że już się z nim nie rozstanę. Dzięki zawartości m.in. olejku lawendowego i oleju z pestek winogron moje stopy są miękkie, gładkie i odświeżone.

 

Peelingujący olejek do dłoni Yves Rocher i maska do rąk EcoLab

Dwa razy w tygodniu staram się również złuszczyć skórę na dłoniach po to, aby lepiej wchłaniały się składniki odżywcze zawarte w kremach do rąk. Ten olejek jest po prostu genialny. Zawarte w nim nasiona truskawki delikatnie usuwają martwy naskórek, a jego konsystencja sprawia, że dłonie stają się niezwykle aksamitne.

Na tak przygotowaną skórę dłoni nakładam maskę do rąk z EcoLab z olejkiem z awokado, co zapewnia silną regenerację naskórka i pozostawia moje dłonie miękkie i jedwabiście gładkie na dłuższy czas.

 

Znacie te kosmetyki? Miałyście kiedyś okazję je stosować? Koniecznie dajcie znać o swoich ulubieńcach w komentarzu! 🙂

 

Bądź na bieżąco z moimi postami i obserwuj mnie na Facebooku i Instagramie 🙂

Jedno przemyślenie nt. „KOSMETYKI NATURALNE DO PIELĘGNACJI CIAŁA – MOJA ZŁOTA SIÓDEMKA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *