AHOJ PRZYGODO: WEEKEND NAD MORZEM

Na dłuższy urlop wybieramy się dopiero w drugiej połowie września, więc trochę zatęskniło nam się za odrobiną relaksu.  Długi weekend był zatem idealną okazją żeby choć na chwilę zmienić klimat, a że do znudzenia powtarzałam, że chcę nad morze i nigdzie indziej, w końcu moje prośby, groźby i szantaże zostały wysłuchane. Wybór padł na Świnoujście – mimo napływających zewsząd ostrzeżeń, że nad morzem jest tyle ludzi, że szpilki nie da się wcisnąć i w ogóle że będzie lało. No cóż, nie, nie padało i tak się złożyło, że miejsca na plaży było jeszcze co najmniej na 1000 parawanów 🙂

W Świnoujściu plaża jest szeroka i bardzo czysta. Na plażę można dostać się dzięki kilku wejściom, w związku z czym możemy wybrać, czy chcemy przebywać w bardziej obleganym, czy też spokojniejszym miejscu.
Ja tylko się wylegiwałam, ale pojawili się amatorzy morskich kąpieli  🙂
Promenada tętniła życiem…
… a na obiad nie zabrakło ryby z frytkami 🙂
Jednak to, co moim zdaniem najbardziej wyróżnia Świnoujście spośród innym nadmorskich miejscowości to doskonała ścieżka rowerowa łącząca kurort z gminą Heringsdorf. Warto więc wypożyczyć na miejscu rower i pedałować w stronę Niemiec 🙂

Choć urlop był krótki to jednak był taki jak być powinien – zero deszczu, dużo słońca i mnóstwo wspomnień 😉 Wróciłam z głową w chmurach, ale i z setką pomysłów na kolejne posty! A Wy? Gdzie spędziliście swój sierpniowy weekend? 🙂

 

Bądź na bieżąco z moimi postami i obserwuj mnie na Facebooku i Instagramie 🙂

 

 

10 przemyśleń nt. „AHOJ PRZYGODO: WEEKEND NAD MORZEM

  1. Nawet nie pamiętam kiedy ostatnio byłam nad Polskim morzem 😀 Chyba jako małolatka na koloniach. Jakoś mimo wszystko wolę Chorwację. Fajnie jednak, że Tobie się podobało i że urlop się udał 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *