15 NAJCZĘSTSZYCH BŁĘDÓW POPEŁNIANYCH PRZEZ PANNY MŁODE

Ślub i wesele to prawdopodobnie Twoja pierwsza przygoda z organizowaniem imprezy na taką skalę. Każdy wieczór spędzasz na planowaniu Waszego idealnego dnia, dopracowujesz najdrobniejsze szczegóły, a sen z powiek spędza Ci myśl, że możesz o czymś zapomnieć. Czy w ferworze ślubnych przygotowań nie popełniasz przypadkiem jakiejś gafy? Czy jesteś przekonana, że wszystko co robisz jest właściwe i wreszcie, czy przypadkiem nie zamieniłaś się w narzeczoną rodem z horroru? Jeśli na choć jedno pytanie odpowiedziałaś twierdząco, a za Twoimi plecami szepczą, że zrobił się z Ciebie prawdziwy control freak przeczytaj poniższy tekst i nie daj się zwariować 😉

 

ZA WCZEŚNIE ZMIENIASZ STATUS NA FACEBOOKU

Zanim pochwalisz się zaręczynami w Social Mediach, powinnaś najpierw poinformować o nich swoich najbliższych – rodziców, rodzeństwo, dziadków, chrzestnych i przyjaciół. Później możesz zmienić status i zacząć przyjmować gratulacje 🙂

ZAPOMINASZ O DOBRYCH MANIERACH

Nawet w dobie internetu należy zamówić lub wykonać własnoręcznie papierowe zaproszenia, a później wypada wręczyć je osobiście.  Oczywiście, są odległości z różnych przyczyn trudne do pokonania, zwłaszcza jeśli część Waszych gości mieszka za granicą, ale postarajcie się rozwieźć osobiście jak najwięcej zaproszeń. Takie zachowanie jest nie tylko oczekiwane, ale też macie okazję do kolejnych spotkań z Waszymi najbliższymi. Cieszcie się z tych chwil 🙂

NIE STAWIASZ SIEBIE NA PIERWSZYM MIEJSCU

Zanim rzucisz się do Empiku po ślubne czasopisma, uzależnisz się od Pinteresta i zapiszesz się do wszystkich grup ślubnych na Facebooku – usiądź. Pomyśl o tym, co lubisz najbardziej. Co jest dla Ciebie najważniejsze? Jak wyobrażasz sobie swój wymarzony dzień? Wolisz przyjęcie w stylu glamour czy bliższe są Ci folkowe klimaty? Nie podążaj za modą, nie rób nic na siłę i nie przejmuj się krytyką innych. Choć raz pomyśl o sobie, bo tego dnia to Ty jesteś najważniejsza. Bez Ciebie i tak żadnego ślubu nie będzie, prawda? 😉

KUPUJESZ SUKNIĘ ŚLUBNĄ ZANIM WYBIERZESZ MIEJSCE UROCZYSTOŚCI

Suknia ślubna to wisienka na torcie. To na Ciebie zwrócone będą oczy wszystkich zgromadzonych. Oczywiście, to Twój dzień i możesz ubrać się w cokolwiek tylko zechcesz, ale kupowanie sukni przed wyborem miejsca zarówno uroczystości, jak i imprezy nie jest dobrym pomysłem. Pomyśl sobie, że zdecydowaliście się wziąć ślub na plaży. W lipcu. Za granicą. W tym przypadku zdecydowanie lepszym wyborem będzie lekka i zwiewna kreacja niż koronkowa princeska z długim rękawem, którą zdążyłaś już kupić.

NIE DOBIERASZ ŚLUBNEGO BUKIETU DO SUKNI

Pokaż zdjęcie swojej sukienki florystce, która będzie przygotowywać Twój bukiet – właściwie dopasuje ona jego rozmiar do Twojego wzrostu i Twojej kreacji. Ciężki, niewygodny bukiet będzie Ci przeszkadzać i może zakryć tę część sukni ślubnej , którą chcesz najbardziej wyeksponować.

PRZESADZASZ Z OPALENIZNĄ

Nigdy nie korzystałaś z solarium, ale uważasz, że teraz musisz. Zacznij od krótkich seansów – Twoja skóra powinna przyzwyczaić się do promieni UV. Na pierwszy seans powinnaś wybrać się na min. miesiąc przed ślubem. Jeśli Twoja skóra niewłaściwie zareaguje, to będziesz mieć czas, aby ją zregenerować. Zrezygnuj jednak z opalenizny „na murzynkę”. Nie wygląda to ładnie ani na żywo, ani na zdjęciach.

PADASZ OFIARĄ RESTRYKCYJNEJ DIETY

Nie wszystkie jesteśmy zadowolone ze swojego ciała i zawsze znajdzie się coś, co można poprawić. Jeśli jednak na miesiąc przed ślubem drastycznie zmniejszasz ilość kalorii w posiłkach i ćwiczysz na siłowni 7x w tygodniu, robisz sobie tylko krzywdę. Zmień sposób odżywiania min. na 6 miesięcy przed ślubem, a na pewno zdążysz osiągnąć wymarzoną sylwetkę i to w zdrowy sposób, a efekty zostaną na dłużej.

PRZESADZASZ Z DEKORACJĄ

Podczas dekorowania  miejsca uroczystości pamiętaj o tym, aby wszystko do siebie pasowało i było w dobrym guście. Na jednej z większych ślubnych facebookowych grup dziewczyna napisała, że tematem przewodnim będą u niej konie, ponieważ zarówno ona, jak i narzeczony jeżdżą konno i jest to ich pasja. Pomyślałam sobie, że świetnie, że zazdroszczę konkretnego motywu, który nikogo nie zdziwi. Klimat rustykalny, przyjęcie w stodole, za Państwem Młodym żadne serca z balonów tylko podkowy, no rewelacja – tak myślałam do czasu, gdy wspomniana dziewczyna napisała, że na sukni ślubnej będzie mieć wyszytą głowę konia… Trochę to przerażające 😉

MYŚLISZ, ŻE JESTEŚ PROFESJONALNYM CUKIERNIKIEM

Podczas rodzinnych spotkań wszyscy chwalą Twoje wypieki, więc chcesz zaoszczędzić i sama zapełnić słodki stół. Wszystko fajnie, tylko czy piekłaś kiedyś na taką skalę? Wiesz ile kupić składników i ile w ogóle upiec babeczek na przyjęcie na 200 osób? Jeśli uważasz, że wszystkiego musi być po 200 to lepiej sobie odpuść i pozostaw ten temat profesjonalistom 🙂

WSZYSTKO CHCESZ ZROBIĆ SAMA

Kusi Cię zabawa we florystkę? A może po prostu znowu chcesz zaoszczędzić? Pomyśl. O ile niektóre elementy dekoracyjne można wykonać z dużym wyprzedzeniem, tak jeśli chodzi o kwiaty to sytuacja jest dużo bardziej skomplikowana. Jeśli chcesz aby wszystko było jak najbardziej świeże to tak naprawdę w ślubny poranek powinnaś pojechać po kwiaty, wykonać aranżacje oraz zawieźć je na salę i do Kościoła, a jedyne czym powinnaś się wtedy zajmować to pić kawę oraz udać się na fryzurę i makijaż.

NIE POTRAFISZ ODPUŚCIĆ

Wpadasz w szał kiedy coś nie idzie zgodnie z planem? Grozisz, że odwołasz ślub, bo coś wyszło nie tak jak tego oczekiwałaś?  Nie jest złą cechą być zdeterminowanym i dążyć do celu, ale zastanów się, czy warto tracić nerwy i czy aby na pewno to, co uważasz za niezbędne takim jest. Na 99,9% na zły odcień wstążki na zaproszeniu zwrócisz uwagę tylko Ty.

PORÓWNUJESZ SIĘ Z INNYMI

Bierzesz ślub rok po swojej siostrze/ przyjaciółce? Nie porównuj się z nimi i nie staraj się być lepsza. Nie dość, że wyjdziesz na zołzę, to jeszcze możesz sprawić komuś przykrość. Każda z nas ma nie tylko inny gust, ale także inne możliwości finansowe. Nie zapominaj o tym.

ZAPOMINASZ JEŚĆ

Dzień ślubu jest tak emocjonujący i obfituje w tyle wrażeń, że wiele panien młodych zapomina o jedzeniu. Mimo wszystko postaraj się nie zaniedbywać tej czynności. Dzięki posiłkom nie będziesz czuć się osłabiona i w dobrym nastroju przetańczysz do białego rana.

NIE ZAPEWNIASZ POSIŁKÓW SWOIM USŁUGODAWCOM

Ostatnią rzeczą, której potrzebujesz na swoim weselu jest padnięta orkiestra i wykończony fotograf. Wiele z Was jest zaskoczonych, a wręcz oburzonych, że w umowach zawieranych z usługodawcami jest wymóg zapewnienia im ciepłego posiłku. Wesele to długa impreza, która trwa średnio 10-12 godzin. Owszem, kamerzysta i fotograf są wtedy w pracy, ale są też normalnymi ludźmi, którzy na co dzień zapewne jedzą śniadanie, obiad i kolację. Postaw się więc w ich sytuacji – czy Ty w pracy nie jesz nawet kanapki? No właśnie.

NIE LICZYSZ SIĘ Z UKRYTYMI KOSZTAMI

Bardzo często nie czytamy zawieranych umów, a to duży błąd, bo to tam najczęściej ukryte są różne koszta. Opłata za krojenie tortu, dekorację sali, ZAiKS… Jesteś pewna, że macie to „w cenie”? Lepiej zapytać 20 razy niż  być nieprzyjemnie zaskoczonym w dniu ślubu.

 

Macie na sumieniu jakieś grzechy, albo planujecie mieć? 😉 Są wśród nich te, które wypisałam, czy też może jest to całkiem coś innego? Zaskoczcie mnie i dajcie znać w komentarzu 🙂

 

Wychodzisz za mąż? A może pomagasz komuś w przygotowaniach do ślubu? Nie przegap kolejnych postów i obserwuj mnie na Facebooku i Instagramie 🙂

 

8 przemyśleń nt. „15 NAJCZĘSTSZYCH BŁĘDÓW POPEŁNIANYCH PRZEZ PANNY MŁODE

  1. Ja bym dodał, że Panny Młode zapominają o wyborze fotografa na swój ślub. Mam na myśli zbyt późne poszukiwania. Większość z nas podpisuje umowy z wyprzedzeniem 1-2 letnim! Zdarzają się zapytania kilka miesięcy przed ślubem. Ja osobiście miałem Panną Młodą pytającą o moje usługi … 2 tygodnie przed ślubem. Dodam, że nie szukała fotografa bo inny zrezygnował, tak po prostu myślała, że w taki sposób się to załatwia 🙂 Także przyszłe Panny Młode nie zapominajcie o fotografie, sali i zespole czy dj’u aby móc wybrać tego, którego się chce, a nie tego który ma wolny termin.

    1. Ja znam Pannę Młodą, która szukała sukni ślubnej na dwa dni przed ślubem, ponieważ ma figurę modelki i stwierdziła, że weźmie po prostu mierzony model z wieszaka. No i udało jej się 😀 Przyszła i wyszła z suknią 😀

  2. Faktycznie,też tak robiłam,że od razu do wszystkich grup na fb sie zapisalam, co prawda sa bardzo pomocne,ale jakis taki niepotrzebny odruch sie we mnie wlaczyl 🙂 masz racje najpierw nalezy sie zastanowic jak ja sama widze ten dzien, a potem mzona szukac inspiracji

    1. Ja też jestem zapisana do kilku i w pewnym momencie zrodził się chaos, bo przestałam wiedzieć czego chcę. Dużo informacji, dużo różnych sposobów na tę samą rzecz i zgłupiałam, ale w końcu uratował mnie spokój 🙂

    1. A to już chyba sprawa indywidualna, ale znam osoby, które załatwiają wszystko w 3 miesiące i dają radę 🙂 Ja w każdym razie nie jestem z osób, które zostawiają wszystko na ostatnią chwilę – no way 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *